Zauważyłaś, że w Twoim przypadku jakieś rady na temat tego, jak naprawić związek nie działają? Nie musi to oznaczać, że są nieskuteczne. Nie musi to też oznaczać, że chyba nic Ci nie pomoże i sama sobie z tym nie poradzisz. Również nie musi to oznaczać tego, że powinnaś namówić swojego mężczyznę na terapię.

Najbardziej prawdopodobne jest to, że nie zastosowałaś tego tak, jak trzeba. Jak? Z całkowitym, stuprocentowym oddaniem. Aby sprawdzić, czy coś działa, trzeba to „przetestować” u siebie. Jednak te „testy” nie mogą ograniczać się do tego, że cztery dni z rzędu spróbujesz przez pięć minut jednej rzeczy, a potem o wszystkim zapomnisz. W takiej sytuacji bardzo łatwo jest uznać, że „te rady nie działają”. Aby coś rzeczywiście mogło zdać egzamin w Twoim związku, trzeba wytrwale i systematycznie sprawdzać daną rzecz. Samo przeczytanie artykułu albo obejrzenie filmu i zainspirowanie się nim nie zmieni Twojego związku. Twój związek zmieni dopiero podjęcie działania, czyli wykorzystanie w praktyce tego, czego się dowiedziałaś.

 

Prawdziwe oddanie i upragniony rezultat

W jednym z moich nagrań, które wysyłam mailowo wspomniałam o przypadku pewnej kobiety. Straciła ona całkowicie wiarę w to, że może odbudować swój związek. Stało się tak dlatego, że znienawidziła swojego męża. Postanowiła jednak spróbować jeszcze tylko jednej rzeczy – kochać go tak, jak naprawdę pragnie być kochany. Wyjaśniam ten temat w nagraniu, które nosi tytuł: „Co sprawi, że on poczuje się kochany?”. Podaję w nim sposoby na okazywanie miłości swojemu mężczyźnie. Dla każdego ważny jest inny i mówię o tym, jak odkryć ten sposób i jak go stosować.

Kobieta, o której była mowa, miała to robić przez sześć miesięcy i po tym czasie sprawdzić, czy jej mąż się zmienił. Pierwszego miesiąca nie zauważyła żadnych zmian. Kolejnego jej mąż zaczął się zastanawiać, co ona takiego robi, ale również niespecjalnie na to reagował. Po sześciu miesiącach okazało się, że stał się dla niej zupełnie innym człowiekiem – zaczął ją kochać, dbać o nią i starać się o ich związek.

Ta kobieta dowiadując się, co ma zrobić zastosowała się do rady tak, jak trzeba. Każdego dnia pamiętała o tym, co ma robić i skupiała się na tym. Nie było tak, że stosowała się do tego pobieżnie przez kilka dni i po tym czasie dała sobie spokój. Ona robiła to przez sześć miesięcy. Kiedy naprawdę, na poważnie wdrożysz coś, o czym się dowiesz, to dopiero wtedy możesz stwierdzić, czy to działa czy nie. Nie ma tutaj miejsca na łatwiznę. Aby coś rozwinąć, trzeba włożyć w to wysiłek, a najczęściej to na zmianie siebie musisz się skupić, dlatego robisz to tak naprawdę dla siebie.

 

Zbyt duże zaangażowanie

Co do właśnie zmiany siebie – inna kwestia, jaka przyszła mi do głowy jeśli chodzi o “niedziałanie rad”, to bycie przesadnie obecną w związku. Kiedy za bardzo Ci zależy – jesteś uwiązana, cały czas w zasięgu i oddana. Dlatego rady nie pomagają. Kiedy jesteś absolutnie otwarta i traktujesz związek zbyt poważnie – partner nie podejmuje żadnych zmian, bo jesteś zaangażowana w związek tak, jak zawsze. Nawet, jeśli próbujesz wprowadzić coś nowego, może to wynikać bardziej z desperacji niż z podejścia “zobaczmy co się stanie”.

Jeśli zawsze byłaś mocno dostępna dla swojego mężczyzny i zawsze było jasne, że wszystko dla niego zrobisz, to samo “dogadzanie” mu nie zmieni zbyt wiele. Rób to, co chcesz wprowadzić i co chcesz od siebie dać, ale stawiaj siebie i swoje życie na pierwszym miejscu. To pozwoli Ci zachować równowagę.

Kiedy dowiaduję się o tym, że jakiejś kobiecie nie wyszło zastosowanie się do czegoś, to jestem praktycznie pewna, że daje od siebie bardzo dużo w innych sferach. Często zupełnie niepotrzebnie, bo np. uważa, że tak się powinno. Jej mężczyźnie jest po prostu wygodnie, a ona na dodatek dalej za nim “biegnie”, bo jeszcze próbuje np. więcej go chwalić albo wyciągnąć na wspólną rozrywkę. Artykuł na temat uciekającego i ścigającej znajdziesz tutaj – kliknij.

 

Najlepszy sposób

Z jednej strony daj coś od siebie, ale z drugiej musisz jeszcze wypracować to, aby stawać się świetną kobietą. Dla siebie. Osiągniesz to bardziej się oddalając i zwracając uwagę na siebie. I to nie ma być od czasu do czasu zajęcie się swoją pasją. To ma być styl życia. W pierwszej kolejności dbasz o to, by pięknie wyglądać, czuć się szczęśliwą, mieć czas dla siebie, nie pozwalać sobie popsuć humoru czyimś złym zachowaniem i nie pozwalać się wykorzystywać.

Jeśli będziesz taka, jak do tej pory, jest mniejsza szansa, że coś zadziała. Jeśli zmienisz siebie – już nie będzie tak, jak zawsze. On się “obudzi” i dobre rzeczy, które od siebie dasz przyniosą efekty. Dlaczego? Mężczyźni o wiele lepiej zauważają to, co dobrego dostają, kiedy otrzymują to czasami, a nie cały czas. Zwłaszcza od znającej swoją wartość kobiety. Bardzo łatwo jest im się przyzwyczaić do tego, że kobieta zawsze robi to, co trzeba dla wszystkich innych oprócz siebie. Zatem jakim cudem mieliby zauważyć jakąkolwiek zmianę?

Zaangażuj się w stu procentach, wdrażając daną radę do swojego życia. Podejmij wysiłek, by pamiętać o tym, co masz zrobić i działaj. Jeśli chodzi o Twoje codzienne życie – zaangażuj się w siebie. Wtedy dopiero możesz stwierdzić, że coś zadziałało albo nie. Jeśli to zrobisz i nawet tylko jedna rada okaże się skuteczna i zmieni Twój związek, będziesz z siebie dumna.

 

___________________________________________________________________________________

 Kliknij tutaj, aby pobrać bezpłatny ebook: „By twój mężczyzna bardziej się starał” 

Facebook: Patrycja Misiewicz

Instagram: @patrycja_misiewicz

YouTube: Patrycja Misiewicz

___________________________________________________________________________________

Patrycja Misiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *