Pomagam kobietom stworzyć szczęśliwy związek i mieć lepsze podejście do mężczyzn. Swój przekaz kieruję głównie do kobiet w długotrwałych związkach, ale również do tych, którym przyda się trochę wiedzy na początkową fazę związku i na przyszłość.

Bez względu na to, czy jesteś już w związku czy jeszcze nie – podstawą jest to, że skupiasz się na sobie i rozwijasz siebie. To jest najważniejsze. Możesz najlepiej wpłynąć na swój obecny lub przyszły związek rozwijając siebie i dowiadując się, jak postępować z mężczyzną a także jak funkcjonują relacje między kobietami a mężczyznami.

Jestem autorką ebooków, nagrań, kursu, artykułów i innych materiałów dotyczących związków. Dzięki temu, co stworzyłam pomogłam już sporej ilości kobiet, od których otrzymuję wiadomości. Są wdzięczne, że w odpowiednim czasie trafiły na przekazywaną przeze mnie wartość, a także zachwycone tym, czego się dowiadują. Sama możesz to sprawdzić – kliknij tutaj i poczytaj opinie.

Według mnie każda kobieta ma ogromny wpływ na to, jak wygląda jej związek. Wszystko zawiera się w jej sposobie bycia i postępowania z mężczyzną. Dlatego, że dla mnie było to tak oczywiste, postanowiłam pomóc innym kobietom i tworzyć dla nich porady, które mogą zastosować w swoim życiu i je odmienić. Połączyłam rozwój kobiety ze zmianą jej związku i dzielę się tym, co daje świetne rezultaty.

 

 

Od czego zaczęła się moja „przygoda” ze związkami?

Swoją pierwszą działalność założyłam jeszcze w wieku 19 lat i funkcjonowała ona przez rok, jednak nie była spełnieniem moich marzeń. Kiedy z niej rezygnowałam, usłyszałam tego typu pytanie zadane ze zdziwieniem: „Dlaczego kończy pani działalność?” Odpowiedź brzmiała: „Bo po prostu mi się to nie podoba”. To chyba dziwne, że przyzwoicie zarabiająca firma może zostać zamknięta z takiego powodu, że właściciel chce zajmować się czymś innym. Trzymanie się jakiejś działalności dlatego, że w porządku na siebie zarabia jest dla wielu ludzi z pewnością rozsądnym rozwiązaniem, jednak to nie dla mnie. Chciałam zrobić coś wspanialszego. Coś, co nadaje się całkowicie dla mnie, co zacznę robić absolutnie od zera i w co włożę pasję i serce, nawet, jeśli przez długi czas nie uzyskam z tego żadnych korzyści. Coś, co pozwoli mi zastosować się do jednej z najważniejszych wartości w moim życiu: wolności.

Od 2015 roku w wieku właśnie 19 lat zaczęłam pracować nad sobą, rozwijać się i szukać tego, kim chciałabym być w moim życiu, a pierwsze kroki w tematyce związków zaczęłam stawiać w roku 2016. Po zamknięciu firmy przeprowadziłam się na kilka miesięcy do apartamentu w wysokościowcu. Nie był to wtedy zbyt mądry finansowo wybór, ale za to dał poczucie zrobienia czegoś nietypowego i otworzył nowy, niesamowity rozdział. Dlaczego? Będąc tam regularnie zaczęłam przerabiać masę książek na temat związków i tak zaczęłam swoją przygodę i oddanie się pociągającej pasji tworzenia czegoś wspaniałego, co da wartość innym kobietom.

Tak naprawdę głęboko w sobie od zawsze wiedziałam, co chcę osiągnąć – sprawić, aby kobiety miały niesamowity wpływ na mężczyzn i na piękno swoich związków. Już jako mała dziewczynka zauważałam wiele nieprawidłowości w funkcjonowaniu dorosłych par wokół mnie. Nie rozumiałam, dlaczego denerwują się na siebie nawzajem i wykłócają. Dlaczego mężczyźni są apatyczni i nie podziwiają swoich partnerek, a kobiety są zapracowane i smutne.

Być może zastanawiasz się, co studiowałam bądź studiuję w związku z tym? Nigdy nie odczuwałam takiej potrzeby. Wolę działać na własną rękę, zdobywać wiedzę i sprawdzać, co jest najlepsze w moim przypadku i w tym, bym mogła pomóc innym kobietom. Bardzo szybko zdałam sobie sprawę z tego, że lepiej rozwinę siebie i swoją działalność innymi sposobami. Poza tym uwielbiam uczyć się od ludzi, którzy osiągają największe sukcesy w interesujących mnie dziedzinach. Mój charakter i niechęć do tego, by ktokolwiek mówił mi, co mam robić ostatecznie przesądził o tym, że jestem samoukiem. U mnie po prostu to sprawdza się lepiej.

Głównie skupiam się na tym, jak kobieta może wpłynąć na mężczyznę i również na swój związek dzięki temu, jaka JEST. W moich materiałach z jednej strony znajdziesz głęboko klasyczne podejście do niektórych kwestii, a z drugiej podrasowane i absolutnie nowoczesne. Oba idealnie się ze sobą komponują. Tworzą elektryzujące połączenie, tak jak w przypadku tego, co łączy kobietę i mężczyznę. W niektórych kwestiach konieczne są między nimi przeciwieństwa i pojawiają się różnice, ale ostatecznie przyciągają się na zasadzie podobieństw.

 

 

Poznaj mnie lepiej

Ostatnio testowałam codzienne wstawanie o 5 rano, czasami o 5:30. Nigdy nie należałam do „rannych ptaszków”, ale postanowiłam wypróbować rozpoczynanie swojego dnia od tak wczesnej pory, od kiedy usłyszałam pewne zdanie, które bardzo mnie do tego zainspirowało: „Kiedy inni ludzie dopiero zaczynają swoją pracę o 8, ja do tego czasu wykonuję ogromną część moich obowiązków”. Trafiłam na to zdanie kilka razy, u różnych ludzi, którzy odnieśli sukces w życiu i… okazało się bardzo prawdziwe.

Pracuję nad tematyką związków i obmyślam nowe pomysły do wprowadzenia w życie. Od wyszukiwania głębokich problemów kobiet po zawieranie ich rozwiązań w kursach i udostępnianych materiałach. Kiedy tylko przeczytam coś fascynującego – dzielę się tym z innymi kobietami.

Uwielbiam stosować się do metody o nazwie „zadanie produktywności”, o której dowiedziałam się od Tima Ferrissa. Wybierasz jedną rzecz, którą zajmujesz się na 2-3 godziny w ciągu dnia. Nie robisz niczego innego, nie ma żadnych rozpraszających uwagę rzeczy – skupiasz się całkowicie na tym jednym zadaniu. Ma to być coś najbardziej niekomfortowego, czego zrobienie sprawi, że inne rzeczy stracą na znaczeniu. Z perspektywy czasu widać, że wykonało się kawał naprawdę dobrej roboty.

Lubię sprawdzać w praktyce także coś przełomowego, o czym się dowiem. Jedną z takich rzeczy było przejście na absolutnie naturalną dietę w 2017 roku. Chciałam spróbować jeść całkowicie zdrowo. Z dnia na dzień zrezygnowałam ze słodyczy, śmieciowego jedzenia i wszystkiego, co sztucznie przetworzone. Tylko naturalne i zdrowe jedzenie: warzywa, kasze, owoce, orzechy, nabiał z wiejskiej hodowli. W stu procentach udało mi się to utrzymać przez sześć miesięcy. Aktualnie czasami pozwalam sobie zaszaleć – stosuję się do 90% rozsądku i 10% szaleństwa. 🙂 Głównie z tego względu, że takie gotowanie jest bardziej absorbujące i uciążliwe, a ja nie lubię przeznaczać na nie swojego czasu.

Uwielbiam się rozwijać, zaprzeczać temu, że coś jest niemożliwe i znajdować rozwiązania i przykłady ludzi, którzy zrobili w życiu to, co sama chcę zrobić.  Czytam sporo zmieniających życie książek. Moi ulubieni nauczyciele to: Tim Ferriss (i cała masa osób, których wypowiedzi zawarł w książce „Narzędzia Tytanów”), MJ DeMarco, Tony Robbins, Gary Vaynerchuk, Jennifer L. Scott, Sherry Argov, John C. Parkin. Jest jeszcze wiele innych osób, które przyczyniły się do mojego rozwoju i wszystkim jestem niezwykle wdzięczna.

Zawsze potrafiłam sama wybrać to, czego chcę i słuchać siebie, a nie tego, co uważają inni. Żadne zewnętrzne, ograniczające głosy nie mają na mnie wpływu. Nie pozostawiam tego, co dla mnie ważne w sferze marzeń, tylko działam. Realizuję to, co jest do zrobienia, aby osiągnąć wymarzone rezultaty.

 

Trudności

Jednak nie jest tak, że każdy kto pokazuje siebie od dobrych stron ma tylko kolorowo w życiu. Nie jest łatwo budować coś, z czego przez miesiące i lata nie masz widocznych takich rezultatów, jakich byś chciał bądź chciała. Nie jestem jeszcze w stanie powiedzieć o sobie tego, że przepracowałam to, z czym kiedyś było mi ciężko. Właśnie teraz jestem w trakcie tych trudności. Często doznaję cięższych chwil, braku wiary w swoje możliwości, ale podnoszę się i tworzę dalej to, co mam do zrobienia.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że aby do czegoś dojść potrzebna jest cała masa pracy. Dlatego bardzo szanuję i podziwiam ludzi, którzy osiągnęli i osiągają w swoim życiu wielkie rzeczy. Często w oczy rzuca się tylko końcowy rezultat, ale mało kto zdaje sobie sprawę, co się za tym kryje: poświęcenie, oddanie, wytrwałość, nieprzespane noce, tracenie nadziei, ponowne podnoszenie się, zwątpienie i dalsze działanie pomimo porażek.

 

Trochę więcej o mnie

Dużo się uśmiecham i chcę korzystać z życia najlepiej, jak się da. Mimo, że czasami trudno jest wyjść z jakiegoś schematu i ze swojej strefy komfortu – wiem, że jest to niezbędne, jeśli chcę żyć tak, jak pragnę. Jestem szczęśliwą i zadowoloną z życia kobietą. Dążę do tego, by robić w życiu to, co niezwykłe. Najważniejsze jest to, by robić to, co daje szczęście bez względu na to, co na ten temat uważają inni.

Szanuję swój czas oraz czas innych ludzi. Uważam, na co go przeznaczać i nie lubię tracić go na sprawy, których nie chcę robić. Ciągnie mnie do robienia rzeczy, które są dla mnie sensowne i wartościowe.

Lubię szybkie działanie i ludzi pełnych życia którzy wiedzą, czego chcą, albo tego szukają. Sama wiem, czego chcę, ale ze względu na moją wrażliwość czasami mam tak, że długo się zastanawiam kiedy mam dokonać jakiegoś wyboru. Taki jest już urok tego typu osób. 🙂 Nie zmienia to jednak faktu, że lubię spontaniczne działania.

Ważne dla mnie jest to, by być wdzięczną za nawet najprostsze rzeczy. Każdego dnia zwracam na to uwagę. Chodzi o wszystko, co dobrego spotyka mnie w życiu, nawet najbardziej oczywistego. Tak samo mam z ludźmi. Nie jestem w stanie nie podziękować komuś za nawet drobną rzecz, jaką dla mnie zrobi.

Jestem otwarta na nową wiedzę, nowe doświadczenia, nowych ludzi mimo, że w dużej części jestem introwertyczką i czuję się dość nieswojo przy nawiązywaniu nowych kontaktów. Ekstrawertyczna robię się wtedy, kiedy dobrze oswoję się z czyimś towarzystwem i z danym zajęciem. Uwielbiam to, co ponadprzeciętne, ekscentryczne i nietypowe.

Lubię rozmawiać na tematy, które mają sens i unikam rozmów „o niczym”. Jeżeli już z kimś chcę porozmawiać, to o czymś, co ma sens. Miłe, pozytywne rzeczy. Nie muszą to być jakieś tematy „wyższych lotów”. Chodzi o to, by rozmowa była przyjemna, interesująca i pozytywna.

Narzekanie odpada i nie mogę przebywać w środowisku ludzi, którzy na wszystko narzekają. Po prostu mnie to irytuje i ja sama nie uznaję narzekania w swoim życiu. Zamiast jojczeć na problemy, trzeba się postarać, by coś z nimi zrobić. Chociaż sama nie jestem idealna, bo potrafię się zirytować, kiedy coś mnie zdenerwuje, to są to rzeczy, na które przynajmniej mam wpływ i mogę je zmienić. Narzekanie np. na pogodę jest czystym absurdem.

Mam talent do języka angielskiego (którego jeszcze się uczę) i świetny brytyjski akcent. Ogólnie łatwo jest mi się dopasować do wielu języków i dobrze idzie mi wymowa. Czasami jest to naprawdę zabawne, kiedy można się dostosować do tylu różnych akcentów.

Od razu też zaznaczę, że nie przepadam za skromnością. Ludzie powinni znajdować w sobie talenty i mocne strony i pokazywać innym, co mają dobrego do zaoferowania. Twoje mocne strony mogą okazać się przydatne i zmienić Twoje, a także czyjeś życie, jeśli je wykorzystasz.

Oczywiście moją mocną stroną jest znanie się na związkach, na tym, jak funkcjonują, a także na tym, jak być kobietą silnie działającą na swojego mężczyznę. Bycie w szczęśliwym związku to chyba najpiękniejsza rzecz, jaka może Cię spotkać w życiu, dlatego warto dobrze się do tego przygotować.

 

Aktualnie jestem zaabsorbowana tworzeniem dla kobiet wszystkiego, co pomoże im mieć wspaniały związek. Dlatego jeśli jesteś zaciekawioną i podekscytowaną tym tematem kobietą, to znalazłaś się w odpowiednim miejscu.

Zapraszam Cię do regularnego odwiedzania mojego bloga, a także do pobrania mojego ebooka: „By Twój mężczyzna bardziej się starał”. Wyślę Ci go na Twój adres e-mail, ale poza ebookiem będziesz otrzymywać ode mnie wiele wartościowych materiałów w postaci maili i nagrań.

Pozdrawiam Cię ciepło i do zobaczenia,

Patrycja