JAK POKOCHAĆ SIEBIE? ZASTOSUJ SIĘ DO TEJ 1 ZASADY…
Miłość do siebie – jak poczuć się doskonale w swojej skórze? ❤
Masz wrażenie, że tak naprawdę nie do końca siebie kochasz i akceptujesz? Zdarza Ci się popadać w głęboki smutek, z którym ciężko jest Ci sobie poradzić? Dostrzegasz, że masz w sobie jakąś trudną do określenia pustkę? A może po prostu chciałabyś zrobić coś tylko dla siebie, ale ciężko jest Ci się do tego zabrać?
Jeśli zauważyłaś u siebie tego typu problemy i w głębi siebie pragniesz tego, by czuć się po prostu cudownie w swojej skórze – mam dla Ciebie coś, co może Ci pomóc.
Rozwiązanie, które mam zamiar Ci ujawnić pomoże Ci także w przypadku, kiedy czujesz się źle w swoim związku. Kobiety często tak bardzo pragną poczuć się kochane, że pozwalają na nieodpowiednie traktowanie, albo z drugiej strony – wymagają wiele, a nigdy nie czują się zaspokojone. Dzięki temu wpisowi przekonasz się, że jeśli chcesz, aby Twój związek był udany – poza umiejętnościami skutecznego postępowania z mężczyzną, potrzebujesz jeszcze odpowiedniego stosunku do samej siebie. A ściślej – pokochania samej siebie.
Zanim przejdę do sedna, chcę Ci najpierw przekazać, jak wiele dobrego niesie ze sobą nauczenie się miłości do siebie. Wyobraź sobie tylko, że rezultaty w Twoim życiu mogą sprowadzić się do tego, że:
- Zadręczanie się godzinami po tym, jak Twój mężczyzna zachował się źle, magicznie znika.
- Nie jesteś już taka zmęczona i masz ochotę czerpać z życia to, co najlepsze.
- Twoja codzienna praca wychodzi Ci zdecydowanie lepiej, wykonujesz ją o wiele szybciej a także jesteś o niebo szczęśliwsza.
- Widzisz w sobie wartościową kobietę bez względu na swoje wady, jak i zalety, bo nie są one już warunkiem do tego, byś akceptowała siebie.
- Przestajesz czuć się gorsza, brzydsza i mniej mądra w obecności innych ludzi, zwłaszcza kobiet, bo nie odczuwasz potrzeby porównywania się z innymi.
Aby dostrzec w swoim życiu tego typu efekty, początkowo potrzebujesz wykorzystać tylko jedną zasadę, która pięknie Cię do nich doprowadzi.
Koniec z pustką, smutkiem i rozpaczą
Odkrycie, które Ci przedstawię jest mojego autorstwa i dotarłam do niego w drodze odnalezienia własnego, najlepszego sposobu na okazywanie miłości samej sobie na co dzień. Chociaż tak naprawdę nie jest to sam „sposób”, a swego rodzaju „system”, który umożliwia Ci robienie dla siebie tego, czego Twoja mała, wewnętrzna księżniczka potrzebuje.
A cóż wspólnego z popadaniem niekiedy w głęboki smutek może mieć „okazywanie sobie miłości”? Z tego, co zauważyłam u innych ludzi, dzięki ich cennej wiedzy, a także co zauważyłam u samej siebie wynika, że dokładnie z braku tej miłości biorą się wszelkiego rodzaju pustki, rozpacze i inne uczucia, które chciałabyś wyrzucić.
Wtedy to zawsze szukasz tej miłości na zewnątrz, poza sobą i bardzo łatwo jest Ci ją „odebrać”, albo szybko ją tracisz. Często ranią Cię opinie innych ludzi na Twój temat, brak odpowiedniego zachowania ze strony partnera albo chociażby to, że zauważysz w sobie coś „brzydkiego”.
Nie będę trzymać Cię dłużej w niepewności i ujawnię Ci, co w cudowny i niezwykle skuteczny sposób pomaga mi okazywać sobie miłość. Piękna zasada, którą warto się kierować i którą pragnę Ci zaprezentować to „2-godzinne zadanie miłości”.
Odkryć coś tak prostego!
Ten niezwykle skuteczny w moim przypadku pomysł powstał dzięki inspiracji innym zadaniem, które wykonywałam, a dokładniej „zadaniem efektywności”. Poznałam je oczywiście od Tima Ferrissa i pomogło mi ono nauczyć się regularnej i zdyscyplinowanej pracy. Rezultat napisanych 310 stron A4 w 9 miesięcy mówi sam za siebie.
Pewnego dnia postanowiłam ustalić, co pomogłoby mi bardziej kochać siebie, a zwłaszcza w końcu wytrwale się do tego stosować. Siedząc w moim „centrum dowodzenia” (czyli przy odświeżającym umysł białym biurku, przed notatkami i na pięknym, kremowym fotelu), przyszła mi do głowy przełomowa myśl:
„Skoro nauczyłam się tak doskonale pracować dzięki 2-godzinnemu zadaniu efektywności, to może nauczę się doskonale okazywać sobie miłość, dzięki… 2-godzinnemu zadaniu miłości?”.
To była krótka, ale naprawdę ważna chwila. Zabrałam się za rozpisywanie, na czym to zadanie ma polegać. I od tego czasu zaczęły dziać się piękne rzeczy. Rzecz jasna dlatego, że się do niego zastosowałam. Zaczęłam robić to porządnie zwłaszcza po tym, jak kilka razy „oberwałam”, łapiąc się na naprawdę złym nastroju spowodowanym przepracowaniem i niezwracaniem na siebie uwagi przez dłuższy czas.
2 zasady „zadania miłości”
Przedstawię Ci, o co chodzi w tym zadaniu i jak najlepiej się do niego stosować. Tak, jak wskazuje nazwa, jest to zadanie, na które masz wyznaczyć sobie 2 godziny w ciągu danego dnia. Wiem, że taka ilość czasu może Cię przerazić, jeśli masz na głowie dużo pracy, jesteś mamą albo masz aktualnie duży zawrót głowy. Rozumiem doskonale, że masz swoje obowiązki.
Początkowo może to być jak najbardziej nawet 30 minut. Ważne, abyś wygospodarowała sobie ten czas tylko dla siebie. Możesz nawet skorzystać z minutnika na smartfonie (to bardzo w moim stylu – lubię wyznaczać sobie czas na zrobienie czegoś, nawet jeśli ostatecznie godziny okazują się elastyczne).
Poza samą decyzją „teraz, przez 2 godziny, poświęcę czas tylko sobie i będę okazywać sobie miłość”, ważne jest jeszcze stwierdzenie, co oznacza dla Ciebie „okazywać sobie miłość”.
Tę część „zadania miłości”, opracowywałam już wcześniej, przez jakiś czas. W zeszycie, na kartce albo w dokumencie na smartfonie (Keep, Dysk Google), zapisuj sobie pomysły na to, jak mogłabyś okazać sobie miłość i dzięki czemu naprawdę poczułabyś się kochana. Możesz zacząć od zdania: „Sposoby na pokochanie siebie”.
Podam Ci kilka pomysłów, które mogą Cię zainspirować. Początkowo mogą Ci się wydać dziwne, szalone albo nie do końca zrozumiałe. Zwłaszcza, jeśli do tej pory nie robiłaś ze sobą czegoś, aby poczuć się kochaną i aby zaopiekować się swoją wewnętrzną, dziecięcą wersją. Nie zwracaj jednak na to uwagi, tylko otwórz się delikatnie i pozwól sobie na doświadczenie czegoś nowego.
5 nie do końca normalnych pomysłów
Oto kilka pomysłów, które mogą Cię zainspirować do znalezienia własnych sposobów na okazanie sobie miłości:
- Spaceruję po pokoju, obejmując samą siebie, kołysząc się i mówiąc do siebie słowa: „Jestem tutaj z tobą”, „Opiekuję się tobą”, „Jesteś bezpieczna”.
- Włączam w tle ulubiony film, siadam na łóżku i zajadam się czymś pysznym (orzechy z rodzynkami albo kuszące ciasteczka). Do tego wypowiadam zabawne komentarze pod adresem tego, co rozgrywa się na ekranie. Dodatkowo oczywiście mówię do samej siebie miłe pochwały na swój temat.
- Siadam ze sobą na kanapie i zaczynam od pytań: „Jak się czujesz? Masz z czymś problem? Możesz mi wszystko opowiedzieć”, po czym pozwalam swojej wewnętrznej księżniczce ujawnić, z czym czuje się źle. Odpowiadam jej: „Rozumiem cię, miałaś prawo tak się poczuć”, „Wiem, jak ci pomóc. Możesz zrobić tak…”, „Poradzisz sobie, bo jesteś silna, a ja jestem z tobą”. Jestem dla siebie najlepszą przyjaciółką, która rozumie, dodaje sił i udziela rad.
- Włączam swoją ulubioną piosenkę, zaczynam do niej tańczyć i głośno się do siebie śmieję, kiedy wywijam ciałem w zabawny sposób.
- Włączam film, w którym główną bohaterką jest kobieta, która inspiruje mnie do tego, by stać się najwspanialszą wersją siebie. Mówię sobie: „Chcesz być taką księżniczką, jak ona? Będziesz. Zobaczysz. Ja ci w tym pomogę”. I zaczynam zachowywać się, mówić i poruszać w taki sposób, który napawa mnie poczuciem „jestem taką kobietą, jaką zawsze chciałam być”. Ubieram się nawet w najlepsze ubrania i cieszę jak dziecko, ekscytując „nową sobą”.
W tym czasie możesz oczywiście zrobić dla siebie wiele innych, „normalniejszych” rzeczy. Popraktykować jogę, wybrać się na spacer w ulubione miejsce, upiec dla siebie pyszne ciasteczka pieguski (łatwe i bardzo szybkie w przygotowaniu), nagrać własny cover swojej ulubionej piosenki, rozsiąść się wygodnie w fotelu i poczytać książkę (najlepiej byłoby przy kominku, ale jeśli nie masz go akurat „pod ręką” – polecam laptopa i hasło „Fireplace” wpisane w YouTube) albo zająć się czymkolwiek, co możesz nazwać „hobby” albo „ulubioną zabawą”. Pamiętaj tylko, że to ma się sprowadzać do skupienia pełnej uwagi na Tobie.
Ważne, abyś odkryła, na jakie sposoby Ty potrzebujesz siebie pokochać. Każdy człowiek pragnie czegoś innego i niekoniecznie to, co działa u innych, będzie odpowiednie dla Ciebie. Najlepiej oczywiście to sprawdzić, dając sobie czas na próbowanie różnych rzeczy i możliwość popełniania błędów (na tym też polega okazanie sobie miłości!), aż zaczniesz odkrywać, czego tak naprawdę potrzebujesz.
Zapisz się na darmowy kurs „Co sprawia, że mężczyźni starają się bardziej?”, tutaj >>>
Poczuj się kochana dzięki kilku słowom
Kiedy już wygospodarujesz sobie te „umowne” 2 godziny na wykonanie „zadania miłości” i przygotujesz listę pomysłów na to, jak mogłabyś ją sobie okazać – nadejdzie czas na rzeczywiste działanie.
Z własnego doświadczenia wnioskuję, że możesz potrzebować jakichś 20 albo 30 minut robienia czegoś dla siebie, aby poczuć się lepiej. Po takim czasie możesz nagle poczuć przypływ ciepłych uczuć, kiedy np. zaczniesz szczerze się z czegoś śmiać. Wiedząc w dodatku, że w tej chwili robisz coś dla siebie, troszczysz się o siebie i jesteś tylko ze sobą, – czujesz, że to wszystko jest specjalnie dla Ciebie. To piękne doświadczenie.
Pamiętaj tylko, że masz to robić z czystymi intencjami wobec samej siebie, aby się o siebie zatroszczyć, a nie z podejściem: „Ile jeszcze? Chcę już dobrze się czuć”. Pokochanie siebie to praca na dłuższy czas, najlepiej codzienna, ale warta włożonego w nią wysiłku. Z czasem oczywiście staje się łatwiejsza, bo czujesz się coraz pewniej z tym, co dla siebie robisz i Twoja mała, wewnętrzna księżniczka zaczyna się do Ciebie przekonywać. A Ty w końcu czujesz w sobie coraz więcej miłości do samej siebie.
Nie wspomniałam jeszcze o tym, że warto, abyś mówiła do siebie tego typu zdrowe słowa: „Kocham cię”, „Jesteś wystarczająca”, „Nikt nie jest ani lepszy, ani gorszy od ciebie. Ludzie są po prostu inni”, „Jesteś wartościowa”, „Kocham cię taką, jaka jesteś”, „Jesteś dla mnie ważna”. Z takimi budującymi Twoje poczucie wartości komunikatami, pięknie komponuje się przytulanie samej siebie. Obejmujesz się mocno, głaskasz po ciele i kołyszesz uspokajająco. Dajesz sobie na to kilka minut.
Możesz to robić w trakcie „2-godzinnego zadania miłości”, ale nie tylko. Każda chwila w ciągu dnia jest dobra, aby się do siebie przytulić, mówić do siebie w taki sposób, a nawet pisać. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wysłała do siebie maila, w którym wymienisz wszystkie dobre cechy, które w sobie masz.
Inni ludzie do Ciebie lgną, z Twoim ukochanym Dzikusem na czele
Może trochę Ci pomogę, kiedy opiszę, jak mniej więcej wyglądało moje ostatnie „2-godzinne zadanie miłości”.
Najpierw zaczęłam ze sobą rozmawiać, przytulając się do siebie, kołysząc i głaszcząc po ciele. Do tego oczywiście spacerowałam po pokoju, bo kiedy myślę, jest to u mnie dość częste zachowanie. To kołysanie i spacerowanie możesz lepiej sobie wyobrazić, kiedy skojarzysz je z uspokajaniem dziecka, które nosisz na rękach. Wspierałam się słowami, słuchałam wszystkich swoich smutków i radości. Kolejną rzeczą była joga, która uspokoiła mój umysł i dopieściła ciało. Następnie położyłam się na łóżku i pobawiłam w „bitwę na poduszki” z samą sobą (tak, z samą sobą!), rozpoczynając małą „imprezę”. Kolejny był film „Zanim się pojawiłeś” włączony w tle i odrobina pysznych ciasteczek (na co oczywiście cieszyłam się jak dziecko, klaszcząc w dłonie). Kolejna pojawiła się wdzięczność za to, co mam i chęć do jak najpełniejszego życia, zainspirowana wyżej wymienionym filmem. I pod koniec jeszcze trochę wspierających słów, dzięki którym moja wewnętrzna księżniczka poczuła się zauważona.
Jeśli chodzi o to, jak szybko pojawią się efekty – tak, jak wspominałam, jest to dłuższy proces. Zwłaszcza, jeśli mowa o głębszych zmianach. Lepszego samopoczucia i wyższego poziomu szczęścia z samego faktu bycia ze sobą, zaczniesz doświadczać wcześniej. Ale aby to utrwalić i czuć się ze sobą dobrze wręcz naturalnie – przyda Ci się praktyka. Pamiętaj, że ostatecznie jest to jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz dla siebie zrobić. Im Ty czujesz się ze sobą lepiej, tym jesteś lepsza dla innych, a także inni bardziej do Ciebie lgną (z Twoim ukochanym Dzikusem na czele).
Aby poczuć się prawdziwie przez siebie kochaną potrzebujesz wielu spędzonych wspólnie chwil, akceptowania swoich błędów i wybaczania sobie w trudnych momentach, a także dawania sobie tego, czego naprawdę w głębi siebie potrzebujesz. A to nie zawsze będzie proste. Jednak konieczne, jeśli chcesz w końcu zacząć czuć się dobrze w swojej własnej skórze, a dzięki temu oczywiście być w stanie zbudować piękniejszy związek oparty na szacunku do samej siebie.
Darmowy kurs na Ciebie czeka! Dowiedz się, co sprawia, że mężczyźni starają się bardziej, tutaj >>>
Bądź nieidealna! ❤
Podsumowując „2-godzinne zadanie miłości”, czyli sposób, który ma Ci pomóc pokochać siebie:
- Każdego dnia wyznaczasz sobie 2 godziny na wykonanie tego zadania. (Może być też 1 godzina, albo przynajmniej 30 minut). Dobry czas to np. ten po pracy albo przed snem.
- Wypisujesz sobie listę rzeczy, które mogłabyś dla siebie zrobić, aby poczuć się kochaną. (Taką listę możesz mieć albo przygotowaną ogólnie, albo wymyślać coś na bieżąco; możesz ten zainspirować się pomysłami z tego wpisu).
- Danego dnia wybierasz takie pomysły, które Ci odpowiadają i dajesz sobie czas, aby sprawdzić, dzięki którym czujesz się lepiej.
- Poza pomysłami na zrobienie dla siebie czegoś, co okaże Ci miłość, mów do siebie od czasu do czasu wspierające słowa i przytulaj siebie.
- Przez te 2 godziny jesteś zupełnie skupiona tylko na sobie. Jeśli się rozpraszasz, albo zaczynasz robić coś innego – spokojnie wracasz do „zadania miłości”.
- Jeśli zdarzy się wyjątek i kompletnie nie będziesz w stanie zająć się sobą w taki sposób któregoś razu – nic się nie stanie. Przecież kochasz siebie, dlatego rozumiesz, że czasami możesz mieć gorszy dzień.
- Nie musisz działać idealnie. Pozwól sobie na błędy i uczenie się. Bądź nieidealna i ciesz się tym.
Życzę Ci tego, abyś jak najczęściej decydowała się na „2-godzinne zadanie miłości”, o którym się ode mnie dowiedziałaś. Może okazać się ono kluczowe na Twojej drodze do miłości wobec samej siebie, a nawet zupełnie odmienić Twoje życie. Zasługujesz na to, by poczuć się kochaną, a dzięki temu widzieć w sobie wartościową kobietę i stworzyć piękny, udany i zdrowy związek.
W przypadku, gdy jeszcze nie zapisałaś się na darmowy kurs „Co sprawia, że mężczyźni starają się bardziej?”, możesz to zrobić poniżej:
Pozdrawiam Cię cieplutko,
Patrycja
Znajdź mnie na: