czuj się dobrze w swojej skórze

Jesteś Najlepszym, co Temu Szczęśliwcowi Mogło się Przytrafić!

Miałam okazję przejrzeć początek doprawdy „cudownej” książki, która początkowo wydawała się niewinna. Pomyślałam sobie:

„Zobaczę, cóż takiego ciekawego może być w zaleceniu, by myśleć jak facet”… 🙄

I o ile początkowo mogłam się zgodzić z tym, że mężczyźni pragną tego, czego albo nie mogą mieć, albo co bardzo trudno zdobyć – po poznaniu dalszej części definitywnie zrezygnowałam z czytania. Nie trwało to długo. Najwyżej kilka stron.

O co takiego dokładniej mi chodzi? „Siła” kobiety w usidleniu mężczyzny była ukazana w tym, by:

1.

Po wspólnej nocy uciekała od niego, bo faceci tak robią, a potem kobiety się za nimi uganiają.

2.

Nie ważyła się płakać ze wzruszenia podczas oglądania filmu przez pierwsze dwa miesiące znajomości.

3.

Nie zdradzała swoich słabych wyników szkolnych, bo „mężczyźni nie lubią tępych kobiet”, nawet jeśli to był rezultat jej obijania się.

Moja kochana. Pozwól, że ukażę Ci moje zdanie:

To czysty absurd. Chcesz poznać moją postawę w tej kwestii? Postawę, która jest prawdziwie silna i przyciągająca? Która zapewnia męską fascynację, ale tę prawdziwą i głęboką?

Nie wyobrażam sobie, aby silna kobieta robiła coś specjalnie po to, aby przykuć męską uwagę. Aby musiała uciekać po spędzonej z nim nocy (chyba, że zrobiła to niemal od razu, gdy on traktował ją powierzchownie – wtedy często ciężko o „uwiązanie” go przy sobie). Hamować swoją wrażliwość, bo „on się przestraszy”. Albo kręcić w kwestii tego, jak radziła sobie w szkole, czy ma wyższe wykształcenie, czy też nie.

W moim mniemaniu, jeśli dorosły samiec nie jest w stanie „udźwignąć” tego, jaka naprawdę jesteś – nie jest dorosłym samcem i równie dobrze możesz go sobie spokojnie odpuścić.

To Twoja siła ma tutaj znaczenie. Pewność siebie wymalowana na twarzy. Żadne sztuczki nie są Ci potrzebne, kiedy emanujesz zdrowym poczuciem własnej wartości, klasą i wspaniałością.

Najbardziej rozbawiła mnie

wzmianka o nieprzyznawaniu się do słabych wyników szkolnych. Wtedy nazbierało się tego wystarczająco dużo do tego, aby definitywnie przerwać czytanie. Z tego, co mi wiadomo (a intensywnie zagłębiam się w sposób myślenia ludzi na szczycie) – porządni faceci mają gdzieś poziom Twojego wykształcenia. Liczy się dla nich Twoja mądrość, a nie papier wypisany przez kogoś, kto został do tego uprawniony przez inny papier.

Gdybym podeszła do jednego z mężczyzn sukcesu, których szczerze podziwiam i powiedziała:

„Nie poszłam na żadne studia. Założyłam pierwszą działalność w wieku 19 lat”…

Myślisz, że uznałby mnie za „tępą”? Raczej zafascynowałby się tym, że skoro taka była moja ścieżka – miałam odwagę, by nią podążyć. (Aktualnie, pół roku po napisaniu tego wpisu, w wieku 24 lat jestem już współwłaścicielką spółki. Wspominam o tym, by uświadomić Ci, że drogi życiowe mogą być różne, i śmiesznym byłoby uzależniać poczucie swojej wartości od tego, czy zdobyłaś wystarczająco „wysoki” poziom formalnego wykształcenia, czy nie. Z dumą pokazuj to, kim naprawdę jesteś, nawet jeśli odbiega to od przyjętych norm. Wtedy zbudujesz związek z właściwym człowiekiem, albo staniesz się jeszcze wspanialsza w oczach tego, z którym jesteś).

Radzę Ci, abyś przede wszystkim przestała „wydziwiać”, jeśli do tej pory trafiałaś na tego typu rady i się do nich stosowałaś. Jak dla mnie taka postawa jest niezmiernie smutna. Zamiast skupić się na tym, by być najlepszą i prawdziwą wersją siebie dla samej siebie i dla faceta, który to doceni – odstawiać szopkę, która stawia Cię tak naprawdę w pozycji desperatki.

Kobieta absolutnie niezdesperowana to taka, która

nie musi stawać na rzęsach, by „myśleć i zachowywać się jak facet”. Ona jest pewna siebie, silna i pochłonięta w swoje życie dlatego, że tak jej wygodnie, lubi to i czuje się wtedy ze sobą doskonale.

Trzyma się swojej kobiecości, płacząc, kiedy ma na to ochotę, bo nie będzie rezygnować ze swoich odruchów tylko dlatego, że komuś może się to nie spodobać. Zostaje w łóżku, bo jest jej wygodnie i dlatego iż reprezentuje postawę „ten gość obok jest szczęściarzem z samego faktu bycia obok mnie”. Mówi otwarcie, w czym jest dobra a w czym nie, skupiając się na swoich doskonałych atutach, zamiast maskując rozpaczliwie wady.

Chcesz, by nieistotne, czy przyszły czy obecny partner tracił dla Ciebie głowę? Trzymaj się twardo tego, kim jesteś.

Pamiętaj, że nie jesteś cyrkowcem, tylko najlepszą Boginią, na jaką ten szczęśliwiec może trafić w swoim życiu. Taka postawa jest silna i zdrowa. I to taka postawa sprawi, że będziesz naprawdę szczęśliwa. A o to nam chodzi, prawda? ❤️

 

Przejrzyj moje aktualne materiały, które pomogą Ci stać się najlepszą wersją siebie i stworzyć szczęśliwy związek >>>

 

Zrób dla siebie coś dobrego i zapisz się na ten darmowy kurs >>>

 

Znajdź mnie na:

 

 

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ >>>

Rate this post