Kompleksy? Rozprawimy się z Nimi! Jak Poradzić Sobie z Kompleksami?
Nie lubisz czegoś w sobie? Rozprawimy się z tym. Jeśli masz jakieś kompleksy, to pokażę Ci, jak możesz sobie z nimi świetnie radzić. Bowiem Bogini interesują tylko jej mocne strony i to na nich się skupia. A nawet czasami… zamienia swoje wady w zalety. ❤
Pokażę Ci to na moim przykładzie (ach, będę królikiem doświadczalnym). Weźmy za przykład drobne usta. Wszędzie trąbi się o tym, że wielkie usta są piękne. Bohaterki romansów zawsze mają te swoje “pełne i ponętne wargi”. Kobiety dążą do tego, by je sobie powiększać.
Nie oceniam osób, które majstrują przy swoim wyglądzie, bo każdy wybiera to, czego dla siebie chce. Jeśli nie chcesz znosić tego, jaka się urodziłaś – w porządku. Ale z drugiej strony przyjrzyjmy się naturalności, którą można się cieszyć i pięknie podkreślać.
Otóż miałam zabawny sen, w którym
usta miały swoje rozmiary. Chyba chodziło o dobór szminki (może kiedyś do tego dojdzie). 😉 Nie tylko nosiłaś bluzkę w rozmiarze M, ale też Twoje usta miały jakiś swój rozmiar, np. XL. Dotarło do mnie, już po tym śnie, jak mogę mówić o swoich ustach! Za chwilę zobaczysz, o co dokładniej chodzi.
Nie mam już problemu z tym, że czuję się źle ze swoimi cud ustami. Ale w formie podania dla Ciebie doskonałego przykładu, jak możesz postrzegać to, co początkowo Ci się w sobie nie podobało – pasuje świetnie. Powiedziałam sobie:
“Mam rozmiar XS! Nie tylko moje ciało mieści się w takim rozmiarze, ale usta też. Są piękne i zgrabne, tak, jak moja figura”.
I nieistotne, czy masz duże usta, bardzo chude uda, czy nosisz rozmiar XL. Podałam to na takim przykładzie, a Twoim zadaniem jest dopasować go do siebie.
To, jak mówisz o swoich mocnych stronach i o swoich “wadach”
zmienia wszystko. Wtedy stajesz się silną kobietą, a ściślej – Boginią, która przyciąga do siebie dzięki temu, jak doskonale się ze sobą czuje.
Tak naprawdę, według mnie, drobne usta są słodkie. I nie tylko według mnie. Według mężczyzn również. Usłyszałaś kiedyś słowa:
“Uwielbiam małe usta i twoje są śliczne”?
Ja niejednokrotnie. I nie chodzi tutaj o pomijanie dużych ust, bo również są piękne – każdy lubi co innego. To jedynie pokazuje, że:
Kompleksy wynikające z ogólnie przyjętych “norm” nie mają sensu.
Każdy ma swój gust, a to oznacza, że jakieś części Ciebie, które Ci się nie podobają, mogą być piękne dla kogoś innego. A odpowiednio o nie dbając, zamiast się na nie denerwując i ich nie lubiąc – możesz wydobyć z siebie naprawdę piękny wygląd. I wtedy stajesz się Boginią, która emanuje boskością i bije od niej tylko to, co atrakcyjne (bo sama się za taką uważa).
To może być cokolwiek – włosy, nogi, pośladki. Uwielbianie części swojego ciała nie wyklucza oczywiście pracy nad nimi, ale w pierwszej kolejności powinnaś je pokochać. A kochanie siebie sprowadza się do akceptowania części siebie i eksponowania ich tak, by pokazywać swoje piękno i czuć się ze sobą doskonale. Tego życzę Ci z całego serca. ❤
Zrób dla siebie coś dobrego i zapisz się na ten darmowy kurs >>>
Znajdź mnie na: