jak zdobyć jego serce na nowo

Robisz dla swojego kochanego męża, chłopaka, partnera albo narzeczonego, co tylko możesz, a on nie reaguje na to tak, jak byś chciała? A może masz poczucie, że oboje jesteście od siebie odsunięci, ignorujecie się nawzajem i żyjecie bardziej jak współlokatorzy? Chciałabyś czuć się przez niego zauważana, doceniania i pożądana, a nawet… zdobyć na nowo jego serce?

Jeśli spełniasz przynajmniej jeden z powyższych warunków – zapewniam Cię, że jesteś w odpowiednim miejscu. Dzięki przeczytaniu tego wpisu dowiesz się, co dokładnie zrobić, aby pożegnać się z tego typu problemami w swoim związku. Początek owej treści może Cię zaskoczyć, okazać się dla Ciebie dziwny lub absolutnie nietematyczny, ale za moment zrozumiesz, dlaczego poruszam taki wątek.

Podczas jednej z moich codziennych rozmów dotyczących osiągania sukcesów, trafiłam na biznesową zasadę Jeffa Bezosa, aktualnie najbogatszego człowieka na świecie, która brzmi: “Dzień 1”. Podobno jest ona sekretem jego sukcesu. Co dokładniej oznacza? To, aby pracować w swoim biznesie w taki sposób, jak pierwszego dnia, kiedy zaczęło się działać. Intensywnie, z oddaniem i poświęceniem.

Kiedy o tym usłyszałam, natychmiast pomyślałam: “Dokładnie tak samo jest w związkach”. Jednak zanim zaczniesz z radością się do tego stosować, warto, abyś wiedziała, na czym naprawdę ma to polegać. Chcę dać Ci do zrozumienia, że w kwestii tego, jaką postawę w związku ma przyjąć kobieta, wygląda to nieco inaczej niż “intensywnie, z oddaniem i poświęceniem”. Wspomniany “dzień 1” wyróżnia się czymś innym w przypadku związku, zwłaszcza z kobiecej perspektywy, niż w przypadku biznesu.

 

Powtórzmy nasz “pierwszy raz”…

 

Oczywiście, można to ująć w taki sposób, że jeśli chcesz, aby Twój związek wyglądał dobrze, to zachowuj się tak, jak “pierwszego dnia”. Ogólnie rzecz biorąc, pary doprowadzają swoją miłosną więź do rutyny, nudy i stagnacji dlatego, że coraz bardziej sobie odpuszczają, coraz gorzej traktują siebie nawzajem i mają negatywne podejście do związku. Dlatego dobrym rozwiązaniem mogą okazać się takie rzeczy jak więcej poświęcanej uwagi, więcej buziaków, więcej wspólnych chwil i innych tego typu rzeczy, które zakochani dają sobie nawzajem na początku trwania ich relacji.

Obdarowywanie miłością w taki sposób, jak na samym początku waszego związku ma rzecz jasna bardzo duże znaczenie. Jednak za tym, aby związek wyglądał dobrze, kryje się coś więcej. W tym wpisie w większym stopniu skupimy się na tym, jaką kobietą możesz się stać, aby skutecznie zawrócić swojemu partnerowi w głowie, a dokładniej – na Twojej postawie. Postawie, która ma sprawić, że staniesz się dla niego tak fascynującą istotą, jak kobieta, którą mężczyzna dopiero poznaje.

Jeśli chcesz być dla swojego partnera “nową kobietą”, traktuj go tak, aby poczuł, że również jest dla Ciebie “nowym mężczyzną”. W tym przypadku znaczenie ma to, jakie przyjmujesz cechy, które przyciągają go do Ciebie. Możesz pomóc sobie w tym, aby być i czuć się atrakcyjną, a także reprezentować sposób bycia sprawiający, że on będzie Cię szukał, zachodził w głowę, jak się do Ciebie zbliżyć i będzie chciał mieć Ciebie więcej i więcej. W tym wpisie zajmiemy się tymi właśnie sferami.

Co zatem sprawi, że on zacznie Cię odbierać jak “nową kobietę” i jego serce zacznie dzięki Tobie bić mocniej, a Ty poczujesz się przez niego kochana?

 

Jak naprawić związek, uszczęśliwiając siebie?

 

Pierwsza sfera zdobycia na nowo jego serca brzmi: atrakcyjność. Odkryłam pięć zasad, które ją budują. Większość z nich dotyczy kwestii wyglądu i postawy. Wszystkie zawarte są w moim kursie, który możesz zobaczyć > tutaj < W tym wpisie podzielę się z Tobą jedną z nich. Zasadą ostatnią i odróżniającą się, jednak niezwykle ważną, zbierającą wszystkie w jedną całość i sprawiającą, że mają one głębszy sens.

Atrakcyjna kobieta to kobieta mająca w sobie dozę wesołości, dystansu i beztroski. Potrafi cieszyć się życiem, śmiać się swobodnie z przydarzających się jej sytuacji, a także podejmować spontaniczne działania. Dzięki temu może utrzymać równowagę w swoim życiu i wywrzeć pozytywne wrażenie na swoim partnerze. Dlaczego?

Mężczyźni zwracają intensywną uwagę na kobiety, które potrafią być rozluźnione, a nie wciąż spięte; rozpromienione i emanujące blaskiem, a nie pogrążone w swoim nachmurzeniu; takie, które potrafią się uśmiechać, a nie jedynie ukazują się zmartwione. Pamiętaj jednak, że nie mam w tym momencie na uwadze przekazać Ci, że powinnaś rezygnować ze swoich prawdziwych uczuć! Na nie jest czas w Twoim życiu i najzdrowiej jest je akceptować. Jednak jeśli należą do grupy tych negatywnych – poza nimi warto znaleźć w sobie również więcej dystansu do życia i innych, rozluźniających cech, które uczynią Cię atrakcyjną kobietą w oczach Twojego kochanego partnera.

Swoboda, beztroska i dystans mają za zadanie uwolnić Cię od przesadnej sztywności, niezdrowego spięcia i trzymania się niekoniecznie dobrze Ci służących zasad. Wygląda to tak, jak byś robiła to wszystko dla siebie, a nie dla swojego mężczyzny, prawda? I dokładnie na tym ma to polegać. Tylko wtedy może to zadziałać tak, jak powinno i z takim skutkiem, jaki pragniesz ujrzeć. Robisz to dla siebie, ale dzięki temu, że stajesz się taką kobietą, zaczynasz wpływać na swojego partnera w nowy sposób, intrygować go i przyciągać jego uwagę.

Testując taką postawę w swoim życiu doszłam do wniosku, że nie musi się należeć do grona kobiet, które zawsze grzecznie wszystkich słuchają, trzymają się ogólnie przyjętych zasad, nie pozwalają sobie na szaleństwa i robią to, na co nie mają ochoty, bo “tak trzeba i wypada”. Chcąc “żyć na całego” i być w końcu kobietą, która jest prawdziwie pożądana przez swojego mężczyznę, a nie jedynie przez niego tolerowana i jako tako akceptowana – możesz postępować zupełnie na odwrót w kwestiach, które wymieniłam.

Chciałabyś się dowiedzieć, jak to może wyglądać w praktyce, aby trochę się zainspirować do wprowadzenia takich zmian u siebie? Proszę bardzo. Mam dla Ciebie pewien na pierwszy rzut oka niezwykły, lecz życiowy przykład.

 

Nie musisz być gwiazdą filmową, aby przeżywać takie chwile

 

Podczas wieczornego spaceru ze swoim partnerem, słyszysz muzykę dobiegającą z restauracji, obok której przechodzicie. Nawet się nie zastanawiając, łapiesz swojego towarzysza za rękę i zaczynasz z nim tańczyć. Jest nieco zaskoczony, ale Ty nie zwracasz na to uwagi, tak samo jak na przechodzących obok ludzi, kiedy delikatnie kołyszecie się razem na chodniku. Liczy się dla Ciebie to, aby dobrze się bawić i stworzyć piękne wspomnienie, do którego będziecie mogli wracać. Nie to czy “przystoi Ci robić takie rzeczy i zwracać na siebie uwagę”.

Czym byłoby życie bez spontanicznych chwil tego typu? Zaznaczę tylko, że to nie jest filmowa, tylko autentyczna sytuacja (nawet, jeśli takie rzeczy mogłaś widzieć jedynie w filmach). Przykładam się do testowania tego, czego się dowiem lub co chcę sprawdzić. 😉 A skoro inna kobieta mogła to zrobić – Ty też możesz.

W kwestii niesłuchania tego, czego nie chcesz słuchać, luźnego ignorowania zasad, które Ci nie służą, odrobiny szaleństwa i robienia tego, co naprawdę chcesz robić – dystans do życia możesz ćwiczyć nie tylko w swoim związku. Podam Ci jeszcze jeden przykład, który pomoże Ci zrozumieć, na czym to polega.

Zamień “zawsze grzecznie wszystkich słucham” na “nie robię tego, czego oczekuje ktoś inny i nie słucham go, kiedy nie mam na to ochoty”. Tego typu sytuacja może nastąpić wtedy, kiedy spotykasz na ulicy kogoś, kogo niespecjalnie znasz, a ten człowiek zaczyna opowiadać Ci o rzeczach, które kompletnie Cię nie interesują i jedynie zabiera Twój cenny czas. Uczynna i grzeczna kobieta postałaby z tym osobnikiem przez pół godziny i pozwoliła na zasypanie się nieistotnymi faktami z jego życia.

Jednak kobieta mająca w sobie dystans i dozę luzu powiedziałaby tylko: “Przepraszam, ale muszę już iść”. Co ważne – bez żadnych tłumaczeń. Wszystko kulturalnie i z zachowaniem szacunku do samej siebie, bo nie robi nikomu krzywdy, tylko dba o swoje zadowolenie. Nie ogląda się za siebie i nie ma żadnych wyrzutów sumienia w postaci: “Czy ten człowiek nie poczuł się źle?”, bo wie, że on powinien poczuć się źle z tym, że zasypuje ją tematami, które zupełnie jej nie interesują. Woli stanowczo i ciesząc się swoim wyborem wrócić do swojego życia, niż wciskać się w uczynność, bo “nie wypada kogoś tak zostawiać i odmawiać rozmowy”.

Inne działania charakteryzujące kobietę pełną luzu i beztroski, sprowadzają się do tego, że potrafi ona:

  • śmiać się z tego, co naprawdę ją bawi, a nie z tego rezygnować, bo “nie powinna mieć takiego poczucia humoru”;
  • trzymać się tego, kim w głębi siebie jest i co lubi robić, zamiast na siłę z tego rezygnować;
  • bawić się tak, jak lubi, a nie zabierać się za to, co ją nudzi tylko dlatego, że “dobrze z tym wygląda”;
  • mieć dystans do samej siebie, czyli także do rzeczy, które jej się w sobie nie podobają;
  • nie brać do siebie wszystkiego, co się dzieje, a także tego, co mówią inni ludzie i co uznają za “ważne”.

 

Dlaczego kobiety wiodą życie usłane kompleksami?

 

Jeśli mowa o dystansie do samej siebie – warto, abym w tym momencie podała Ci przykład w tej tematyce. Wiele kobiet ma problem z poczuciem własnej wartości przez to, że nie mają do siebie dystansu. W związku z tym, przykład może dotyczyć sytuacji, kiedy nie podoba Ci się jakaś część Twojego ciała. Co możesz wtedy stwierdzić i powiedzieć do samej siebie?

“Nie podobają mi się moje uda. Są po prostu grube! Ale z tego co wiem, inni ludzie mogą tego kompletnie nie zauważać. Tylko ja mogę je takimi widzieć. Ale nawet, jeśli uda takie są – uwielbiam moje dłonie. Gdyby one były brzydkie – musiałabym przez cały czas paradować w rękawiczkach. A tak? Mogę założyć dłuższą sukienkę do kolan. Poza tym, dorodne uda pociągają wielu mężczyzn. Wolę uznać, że jestem Boginią wśród kobiet hojnie obdarzonych pulchnymi udami przez Matkę Naturę”.

Do tej pory poruszyłam takie akurat przykłady, bo inne cechy atrakcyjnej kobiety poza tematem beztroski, swobody i dystansu, sprowadzają się do tego, że ma ona klasę. A “posiadanie klasy” może Ci się kojarzyć ze stosowaniem się do sztywnych zasad, aby robić dobre wrażenie na innych. W rzeczywistości (przynajmniej ja to tak postrzegam, a moje słowo to słowo Bogini Związków… Pamiętaj o dystansie! 😉), te “zasady” mają być jedynie Twoimi narzędziami do tego, aby stać się atrakcyjną kobietą. Używasz ich do swoich celów. One są dla Ciebie, a nie Ty dla nich.

Dlatego tak ważne jest połączenie zasad, które mają Ci pomóc być atrakcyjną z luzem i beztroską, co także sprawia, że stajesz się atrakcyjna. A co ta klasa dokładniej oznacza? Na przykład odpowiednio zadbany wygląd, albo też przybranie pięknej postawy, słowem – wszystko, co uczyni Cię kobietą, którą ciężko się nie zachwycić.

 

Resztę tego typu cech, które mają pomóc Ci wypracować swoją atrakcyjność, a także drogę wprowadzania ich krok po kroku do swojego życia, znajdziesz w moim kursie: “Bogini – zdobądź jego serce na nowo”.

 

Wracając jeszcze do kwestii rezygnowania z zasad na rzecz bycia wesołą kobietą, która emanuje beztroską i swobodą – zadziwia mnie, jak wiele pań niepotrzebnie pogarsza jakość swojego życia (i w rezultacie związku). Zasypują same siebie takimi ograniczeniami: “Co inni pomyślą, kiedy tego nie zrobię?”, “Tak się powinno”, “Tego nie pasuje robić”. Ujmę to w prosty sposób. Przychodząc na świat dostałaś szansę, by przeżyć swoje życie najlepiej, jak potrafisz. Ludzi, którzy Cię otaczają jest naprawdę cała masa i nikogo tak naprawdę nie obchodzi to, czy będziesz “przykładną kobietą”, czy nie.

Czy w obliczu tego nie byłoby warto przeżyć swojego życia, stając się kobietą, która porządnie zadba o swój związek i postawi swojego partnera do pionu, by pod koniec życia krzyknąć: “Ale to była jazda!”, zamiast cicho zapytać: “To wszystko?”. Czy nie lepiej byłoby zacząć emanować beztroską, swobodą i dystansem do życia, by czuć się szczęśliwszą i jednocześnie intensywniej działać na swojego mężczyznę? Pomyśl nad tym i zrób coś luźnego, wesołego albo dystansującego, inspirując się podanymi przeze mnie przykładami.

 

W Twoim przypadku to nie milczenie będzie złotem

 

W tym momencie przejdziemy już do drugiej sfery zdobycia jego serca, która brzmi: złoty środek. Sprawia wrażenie tajemniczej? W miarę czytania tego wątku poznasz odpowiadającą jej cechę właściwą prawdziwej Bogini, na którą nie natknęłam się w żadnych materiałach dotyczących związków. Poznałam ją słuchając jednego z podcastów dotyczących osiągania większych sukcesów w życiu. Jak udało mi się odkryć – zapewnia również odniesienie sukcesu w związku kobietom, które w końcu chciałyby bardziej przyciągać do siebie swoich partnerów.

Osoby tworzące miłosne więzi często popadają w dwie skrajności: albo są przesadnie chłodne, albo przesadnie ciepłe. Osoby przesadnie chłodne najczęściej są intensywnie odsunięte do swojego życia, zamknięte na głęboką relację z drugą stroną i na okazywanie uczuć. Bez względu na powód tego typu postawy – nie przynosi ona tego, czego naprawdę chcesz, nawet, jeśli uznasz, że tylko ona może Cię uchronić od bólu.

Z drugiej strony są osoby przesadnie ciepłe, które wyróżniają się zwłaszcza tym, że w pierwszej kolejności myślą o innych, zamiast o sobie. Poza tym, dążą do jak najczęstszego okazywania uczuć i błagają wręcz o odrobinę uwagi. Drugiej połówce takiego typu człowieka jest doprawdy wygodnie. Jednak bez względu na to, jak bardzo pragniesz być zauważona – taka postawa niestety nie sprawi nagle, że Twoje wysiłki zostaną docenione a Ty zauważona, skoro do tej pory nic takiego nie miało miejsca.

Obie te postawy są przesadą albo w jedną, albo w drugą stronę i nie przyniosą Ci fascynacji Twojego partnera. Wygląda to w taki sposób dlatego, że albo odsuwasz się od niego do granic możliwości, albo osaczasz go z każdej strony. Albo kompletnie nie ma do Ciebie dostępu, co go odrzuca, albo czuje się duszony lub wręcz rozleniwiony Twoją dobrocią.

Wielokrotnie mogłaś natknąć się na przekonania, że osoby skrajnie chłodne są pozbawione ciepła, a skrajnie ciepłe nie mają w sobie siły. I, oczywiście, te dwie postawy nie mają możliwości występować razem w jednej osobie. Kobiety mogą być albo zimne, egocentryczne i silne, albo ciepłe, uczuciowe i słabe. To takie przeciwne cechy niemożliwe do połączenia. Jednak tylko pozornie.

Istnieje bowiem sposób na to, aby łączyć w sobie te dwie postawy, czyli chłód i ciepło, które uczynią z Ciebie chodzącą, kobiecą doskonałość. Mało tego – brać z nich to, co najlepsze. I niech nie kojarzy się Ci to w tym momencie z byciem idealną kobietą, która staje na rzęsach, by wszystkich zadowolić i cała ma być perfekcyjnie ułożona, jak od linijki. Wręcz przeciwnie. Nazywam to “chodzącą, kobiecą doskonałością” biorąc pod uwagę skutki, jakie taka postawa ze sobą niesie. A mowa oczywiście o skutkach w postaci męskiego szaleństwa na punkcie tego typu kobiety. Co więcej – bez wysilania się z całych sił z jej strony.

 

Sekretna cecha Bogini

 

Rozwiązaniem problemu: “Jak być jednocześnie i ciepłą, i chłodną, biorąc z tych postaw to, co najlepsze?” jest nonszalancja. Ach, jak ja kocham tę cechę właściwą prawdziwej Bogini! Nonszalancja oznacza niezwykle swobodny stosunek do zdarzających się sytuacji, swojego związku i bezpośrednio do swojego partnera. Taka kobieta robi wszystko lekko, bez wysiłku i bardziej od “niechcenia” niż od “chcenia”.

Jest to postawa, która ma emanować z Twojego wnętrza, ale aby lepiej było Ci ją odczuć, możesz spróbować przybrać wyraz twarzy, który ją ładnie oddaje. Przymruż lekko dolne powieki i unieś jeden kącik ust w złośliwym uśmieszku. Oto przybrałaś wyraz twarzy właściwy kobiecie, która nie przejmuje się wszystkimi i wszystkim, tylko z wielką chęcią korzysta z życia najlepiej, jak się da.

Sednem nonszalancji jest podchodzenie do wszystkiego z luzem, z perspektywy siły (co może kojarzyć się z chłodem), ale też pamiętając o okazywaniu uczuć (co kojarzy się z ciepłem). Będąc taką kobietą rezygnujesz z wewnętrznych nacisków, spięcia, a zwłaszcza z przesadnego starania się o męskie względy. Jednocześnie pozostajesz oddana swojemu życiu. Łączysz w sobie siłę, która oznacza pewność siebie, wysokie poczucie własnej wartości i stawianie samej siebie i swojego zadowolenia na pierwszym miejscu, a także ciepło, które oznacza okazywanie uczuć, zrozumienie drugiej strony i stawianie swojego partnera na równie wysokim miejscu w swoim życiu.

Podam Ci przykładową sytuację, w której ukażę nonszalanckie zachowanie w praktyce:

Wieczorem nabierasz ochoty na to, aby wyjść na spotkanie ze swoimi koleżankami. Dostrzegasz swojego partnera jak zawsze rozłożonego na kanapie o tej porze i oglądającego tym razem jakieś nudne wyścigi. Twoje myśli zaczynają sprowadzać się do stwierdzeń w stylu: “Mężczyźni. Włączyć im kolejkę elektryczną, to będą mieć zajęcie na pół dnia”. Wiesz także doskonale, że mogłabyś wołać do niego: “Halo! Wychodzę i nie wiem kiedy, i czy w ogóle wrócę!”, a i tak usłyszeć lekceważącą odpowiedź: “Na razie”.

Ale po cóż się tym irytować i przejmować takim potencjalnym zachowaniem? Zamiast rozmyślać przez cały wieczór nad tym, jak bardzo chciałabyś być przez niego zauważana, a później karać swojego kochanego rozrabiakę za to, że nie wywiązuje się z Twoich pragnień, wolisz postawić na nonszalancję. A dokładniej na lekkość, rozluźnienie i wesołe lekceważenie. Możesz zrobić coś nowego, ciekawego albo zabawnego, nie przywiązując aż tak dużej wagi do zaistniałej sytuacji.

Jesteś już ładnie przygotowana do wyjścia w kierunku ulubionej knajpki. Podchodzisz do swojego pochłoniętego w odpoczynek mężczyzny, siadasz na nim okrakiem, obejmujesz go i składasz na jego ustach głęboki pocałunek. Po zakończeniu tego miłosnego komunikatu, wstajesz i mówisz do jego zaskoczonej buzi: “Wychodzę” i praktycznie w tej samej chwili już Cię nie ma.

Nie interesuje Cię w tym momencie to, aby on zachował się wobec Ciebie idealnie. Nie chcesz dawać mu do zrozumienia, jak bardzo jesteś poszkodowana przez to, że wcześniej na Ciebie nie popatrzył. Nie chcesz ani błagać o okruchy uwagi, ani absolutnie się na niego zamykać. Chcąc doznawać więcej zabawy w swoim życiu, wrzucasz na luz i łączysz ciepło z siłą, robiąc coś absolutnie swobodnego, co wprowadzi do Twojego związku więcej życia.

Bo czy myślisz, że kobieta zachowująca się w taki sposób nie wzbudzi zainteresowania, fascynacji, a nawet pożądania u swojego mężczyzny? Ja jestem pewna, że tak się stanie. A jeśli uważasz inaczej – wypróbuj to u siebie i sama się przekonaj. Najlepiej sprawdzić skuteczność poznawanej wiedzy testując ją na swojej skórze, co może się okazać niezwykle ekscytującym doświadczeniem.

 

Oczywiście, jest jeszcze cała masa przykładów i historii ukazujących przesadnie chłodną i przesadnie ciepłą postawę, a także życiowe sytuacje dojścia do wewnętrznej równowagi, co uczyni Cię nonszalancką kobietą. Znajdziesz ich więcej w moim kursie: “Bogini – zdobądź jego serce na nowo”, który możesz zobaczyć klikając > tutaj < Poza tym, poznasz dzięki niemu obszerny temat zachowania złotej równowagi w swoim związku i nonszalancji, który został delikatnie poruszony w tym wpisie. Obszerny temat, dzięki zastosowaniu którego możesz poczuć się równie obszernie adorowana i kochana.

 

Jak wysilać się mniej i mieć więcej pięknych efektów w związku?

 

Na zakończenie mam dla Ciebie cytat, który pięknie oddaje postawę, do przybrania której Cię zachęcałam:

„Nie miej wyłącznie gołębiej natury. Przebiegłość węża powinna występować na przemian z niewinnością gołębicy. Nikogo nie jest łatwiej oszukać niż dobrego człowieka (…). Nie bądź aż tak dobry by dawać innym okazję do bycia złymi ludźmi; w połowie wąż, w połowie gołębica; nie monstrum, ale cud.” – Baltasar Gracián, cytat zaczerpnięty z bloga Zen Jaskiniowca

Jeśli chcesz otrzymywać od swojego partnera to, czego naprawdę potrzebujesz, konieczne jest połączenie “niewinności gołębicy” z “przebiegłością węża”, czyli dwóch skrajności: ciepła i chłodu. Nie poświęcaj mężczyźnie przesadnie dużej uwagi i skupiaj się na sobie, ale z drugiej strony pamiętaj o tym, że on potrzebuje Twojego ciepła, czułości i wsparcia. Kiedy będziesz wciąż tylko dawać i dawać, a niczego nie dostawać, doprowadzi Cię to do stanu zgorzknienia.

Aby temu zapobiec i więcej otrzymywać, potrzebujesz to dawanie od siebie zrównoważyć z “przebiegłością węża”. Na czym dokładniej ona polega i co się stanie, kiedy ją zastosujesz?

Twoja przebiegłość występuje wtedy, gdy potrafisz praktycznie bez słów zniknąć mu z oczu i stać się dla niego tymczasowo nieosiągalną;  gdy pochwalisz go za to, co wspaniałego albo nawet prostego zrobił, rezygnując z wytykania mu błędów;  gdy przejdziesz obok niego po tym, jak zadbałaś o swój piękny wygląd, nawet na niego nie spoglądając;  gdy skupisz całą uwagę na swoim ulubionym zajęciu, prosząc, aby Ci nie przeszkadzał, kiedy będzie chciał zamienić z Tobą słówko.

Jej rezultaty są bardzo ciekawe, bo kiedy tymczasowo odsuniesz się od swojego partnera, znikając mu z oczu – on zacznie Cię szukać. Kiedy ładnie go pochwalisz – poczuje się wyższy o pół metra i bardziej się Tobą zainteresuje. Kiedy ukażesz mu się jako piękna istota, której jeszcze nie zasmakował – będzie chciał Cię mieć. Kiedy zauważysz, że wolisz zajmować się czymś innym niż nim – zacznie się starać o Twoją uwagę.

Aby zobaczyć w swoim związku tego typu efekty – zabierz się porządnie do pracy i wypróbuj u siebie wiedzę, którą poznałaś. Wierzę, że oczarujesz się efektami i poczujesz się jak Bogini, kiedy doświadczysz, co to znaczy być adorowaną bez względu na dotychczasowy wygląd Twojego związku. Aby zaznać tego jeszcze więcej, sprawdź także mój kurs, który czyni z kobiet gwiazdy w oczach ich mężczyzn i doładuj partnera swoją wspaniałością.

 

 

Twoja ulubiona,

Patrycja A. Misiewicz, autor, przedsiębiorca i tytan, a “po godzinach” (jak i “w godzinach”) – także Bogini Związków 

 

 

 

___________________________________________________________________________________

Zdjęcie: Background photo created by senivpetro – www.freepik.com